Kryzys Wniebowstąpienia

Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę… Dz 1, 1 – 11 Właśnie tak odczytałem to dzisiejsze wydarzenie – jako kryzys. Bo owszem, Kościół się raduje, gdyż Jezus idzie do nieba i zabiera tam ze sobą naszą ludzką naturę, wywyższa ją i zapewnia, że my też się tam znajdziemy. Ale po ludzku On odchodzi i wczułem się w sytuację uczniów – oni przeżywają stratę. Każde odejście boli i jest jakąś tęsknotą i za osobą i za tym czasem, który razem spędzili (przed Wielkim Piątkiem). A to niestety już nie wróci i potrzebują się z tym pogodzić. Wniebowstąpienie to kryzys, w którym z jednej strony trzeba „przepłakać” i pozwolić odejść tym dawniejszym czasom, pozwolić odejść...

Czytaj Dalej
Przejdź do paska narzędzi