Kochaj i rób to, co kochasz

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili… Mt 7, 6. 12-14 To brzmi jak przypomnienie przykazania: kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. Bo zazwyczaj opacznie się je rozumie: a co, jeśli ja nie kocham siebie, nie umiem, bo mnie mało kto kochał…to jak mam kochać bliźniego? Tak samo mam go „nie kochać”? Nie. To przykazanie oznacza: kochaj bliźniego swego tak, jak sam chciałbyś być kochany. Nic więcej. I na tym właśnie polega całe Prawo i Prorocy. Na miłości, w którą cały się angażuję. Podobnie jak słynne stwierdzenie św. Augustyna: „Kochaj i rób co chcesz” nie oznacza, że jeśli ci się wydaje, że kochasz, to rób, co uważasz  lub co ci się żywnie podoba (nieważne czy...

Czytaj Dalej

Cierpliwość

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni… Mt 7, 1-5 Najpierw Abram, którego spotykamy w pierwszym czytaniu (Rdz 12, 1-9). Ma wyjść ze swojej ziemi rodzinnej i kraju swego ojca do ziemi, którą ukaże mu Pan. Tam otrzyma potomstwo, jego imię będzie rozsławione i stanie się błogosławieństwem. To błogosławieństwo jest nie tylko dla niego, lecz dla jego potomków na wiele, wiele wieków. Abram ma wyjść dzisiaj, TERAZ, a błogosławieństwo jest na potem. A pomiędzy tymi dwoma krańcami jest czekanie, cierpliwość. Abramowi różnie wychodziło to czekanie i cierpliwość, jednak do-czekał się. Wyjść trzeba dziś i to wyjście prowadzi do Adwentu utkanego z cierpliwości w oczekiwaniu na spełnienie Bożej obietnicy. A teraz zacytowane...

Czytaj Dalej

Skok w przepaść

Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują…. Mt 5, 43-48 Wcześniej Jezus mówił o tym, co ma czynić agresor oraz jego ofiara. Dzisiaj mówi ogólnie i do wszystkich: Miłujcie waszych nieprzyjaciół… Wiem dobrze, że o własnych siłach tego nie dokonam i Jezus wcale tego nie chce. Dlatego mówi, że jest to możliwe mocą Ojca, który sprawia, że słońce i deszcz są na równi doświadczeniem zarówno złych, jak i dobrych, sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Mowa jest również o nagrodzie, którą Bóg chce nam dać. To wbrew temu, co sądzą niektórzy, że trzeba tak bezinteresownie, że trzeba tak bez nagrody… Jaka jest ta nagroda? Sprawa jest prosta – miłość sama dla siebie jest...

Czytaj Dalej

Pocieszenie

Ten, który nas pociesza w każdym naszym ucisku… 2 Kor 1, 1-7 Prawdziwe pocieszenie (takie, które nie ma żadnej przyczyny), daje tylko Bóg. Paweł więc wychwala dziś i błogosławi Boga, który w taki sposób objawia się człowiekowi w jego sercu. Przychodzi z pocieszeniem. Skoro jest to pocieszenie, które tylko On może dać, więc nie jest jak ludzkie. To nie tanie poklepanie po plecach i słowa: „będzie dobrze”. Owszem, „wszystko będzie dobrze”, jak mawiała moja ulubiona mistyczka, Juliana z Norwich, jednak… czy na pewno tutaj? I co to znaczy „dobrze”. Dla Jezusa „dobrze” oznaczało krzyż. Oznaczało przejście przez śmierć (a nie obok nie, nie poza nią), by ostatecznie w pełni...

Czytaj Dalej

Duch poranionego życia

Tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego…” J 20, 19-23 Duch Święty… Tchnienie, Obecność, Oddech, Ogień. Na Ducha mogę być tylko otwarty, mogę zrobić Mu przestrzeń w moim sercu, pozwolić, by czynił ze mnie nowego człowieka. Nowy człowiek jest poraniony i te rany zostaną w nim na zawsze (jak u Chrystusa). Duch uzdalnia mnie do kochania, kiedy jestem poraniony. Często myślałem, że najpierw potrzebuję „się naprawić”, by móc pomagać innym. Myślałem też, że jeśli w dzieciństwie nie byłem kochany tak, jak chciałem być, jeśli nie dostałem tego czy tamtego, to nie mogę tego dawać innym. I po ludzku to prawda. Jednak Duch Święty uzdalnia mnie do kochania, pomimo tego, że...

Czytaj Dalej
Przejdź do paska narzędzi