Królestwo gwałtowników

Królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Mt 11, 11 – 15

Czytając te słowa miałem przed oczami obraz nowo otwieranego hipermarketu ze sprzętem elektronicznym. Ludzie czekają już od nocy, ochroniarze strzegą drzwi wejściowy i kiedy tylko wybije godzina otwarcia – tłum napiera ze wszystkich sił, ludzie rozpychają się łokciami i tratują nawzajem. Wychodzi z nich gwałtowna natura. A to wszystko dlatego, że towary są mocno przecenione…

Czy jest we mnie tyle samo gwałtowności względem królestwa Bożego co w tych ludziach? Uświadomiłem sobie, że owo królestwo nie jest dla ludzi, którzy lubią ciepłe posadki, bujany fotel i kapcie…

Przede wszystkim chodzi o gwałtowność miłości, a nie o ślepy aktywizm. Taki człowiek nie zadowala się ruchprzeciętnością (na tym zależy w sumie złemu duchowi – byśmy byli mierni, przeciętni, letni). nie skupia się na drobiazgach, chociaż dba o szczegóły. Ma ustawioną hierarchię wartości i zawsze szuka tego, co „lepiej, bardziej” prowadzi do królestwa Bożego (ignacjańskie „magis”).

Gwałtowności nie należy mylić ze wściekłością czy niepohamowaną nerwowością.To duch, który jest jak rwący, górski potok. Nie zatrzymuje się, kiedy napotyka przeszkody. Choć ma dużą siłę, jest też bardzo elastyczny. To mój wybór, jak chcę żyć. Bo mogę również być jak mały staw, woda stojąca, zarośnięta glonami z nieprzyjemnym zapachem. To mój wybór.

I można by wiele pisać o gwałtowności. Jedno jest pewne. Człowiek gwałtowny, choć w swym porywie serca jest podobny do owych ludzi z hipermarketu, to jednak ma jedną – cudowną właściwość. On nie poluje na wyprzedaże, obniżki i promocje. On szuka drogocennej perły. On szuka skarbu ukrytego w roli. Dzisiaj, niestety, wszystko chcemy mieć w promocji, także życie duchowe. Tyle tylko, że do prowadzi donikąd.

Panie, wzbudź we mnie ducha gwałtownego…!!!

1 Comment

  1. Bożena
    11 gru, 2015

    Człowiek gwałtowny, to jednak ma jedną – cudowną właściwość. On szuka drogocennej perły.
    Gdy szukam Boga ,to w tej „gwałtowności” jest b. potrzebna czułość a nie agresja.Pracuję nad tym , że gwałtowność nie jest równa agresji i obroną zranionego serca. 🙂

Skomentuj Bożena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do paska narzędzi