Przed oczy

Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy… Ps 16 Te słowa zatrzymały mnie dzisiaj w kontekście ewangelii o widzeniu drzazgi w oku brata, a nie widzeniu belki we własnym oku. Uświadomiłem sobie, że naprawdę jestem ślepy. Nie widzę dobrze rzeczywistości, za to widzę to, czego nie ma, albo co chciałbym, żeby było. Widzę moje oczekiwania i potrzeby. Niekoniecznie widzę bliźniego. Jestem ślepy i mam belkę w oku, kiedy liczy się tylko to, co moje. Kiedy nie mam miłosierdzia względem bliźnich, kiedy zbyt szybko osądzam rzeczywistość i to sądem potępiającym. Kiedy byle drobiazg wyprowadza mnie z równowagi, kiedy bolą drobne słowa i gesty i zamykają mnie w sobie, w swoim bólu. Niekoniecznie zastanawiam się wtedy, co się takiego we mnie...

Czytaj Dalej
Przejdź do paska narzędzi