O dniu wieczności

1 Błogosławione mieszkanie naszej najwyższej ojczyzny! O jasny dniu wieczności, po którym nie nadejdzie ciemność nocy, ale zawsze opromienia go Prawda, dniu wiekuistego szczęścia, zawsze niezawodny, nigdy nie odmieniający się na gorsze! Oby już zajaśniał ten dzień i oby skończyło się dla mnie wszystko doczesne! 3. O, kiedyż będzie koniec tych utrapień? Kiedyż zostanę uwolniony od nieszczęsnej niewoli błędów? Kiedyż będę myślał tylko o Tobie, Panie? Kiedyż w pełni będę się radował w Tobie? Kiedy osiągnę prawdziwą wolność bez przeszkód, bez udręk ciała i ducha? (…) 4. Bądź pociechą mojego wygnania, ulżyj w bólu, bo z utęsknieniem wzdycham do Ciebie. To, co świat ofiarowuję na pociechę, jest dla mnie tylko...

Czytaj Dalej

Jestem święty

Popatrzcie jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. 1 J 3, 1 – 3 Jestem dzieckiem Boga. Stałem się nim przez chrzest. Jestem święty. Tak na początku nazywano chrześcijan. Ta świętość bierze się z chrztu św. i łaski, którą daje Bóg. Chrzest jest sakramentem, który w znakach przeprowadził mnie przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Zostałem z Nim pogrzebany i zmartwychwstałem – do nowego życia. Bardzo mnie to dzisiaj uderzyło i wlało nowe siły. Chrzest uwolnił mnie od wszelkiego grzechu, wszelkiej winy. Owszem, zostawił słabą naturę, która ma skłonności do upadku i grzechu. Ale ja na nic nie muszę już zapracowywać, na nic zasługiwać...

Czytaj Dalej
Przejdź do paska narzędzi