Spotkanie z OBECNYM

Wszyscy bowiem dla Niego żyją. Łk 20, 27 – 40 Te słowa mnie dziś zatrzymały, ale nie po to, by rozważać o zmartwychwstaniu ciał. Skierowały mnie one na coś innego, co mocno mnie poruszało w ostatnim czasie, a o czym już kiedyś wspominałem. Chodzi o bycie tu i teraz, szczególnie na modlitwie. W pewnym momencie doświadczyłem dość boleśnie, że wszystkie warunki do modlitwy mam spełnione, oprócz jednego – mnie na niej nie ma. Jestem fizycznie, ale moje myśli i wyobraźnia, a za nimi czasem i wola są zupełnie w innym miejscu, innym czasie, z innymi osobami, problemami… Zabolało mnie to. Bo przecież modlitwa to czas spotkania z Bogiem, spotkania z OBECNYM, podczas gdy ja na tym spotkaniu byłem nieobecny. Te dzisiejsze...

Czytaj Dalej

Gniew Jezusa

Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Łk 19, 45 – 48 Wypędzenie przekupniów ze świątyni… jak to aktualny temat dla mnie. Człowiek, który podejmuje reformę swojego życia, który chce zrobić korektę swojej życiowej drogi musi pozwolić na to, by Bóg w sposób stanowczy zabrał się za porządkowanie wnętrza, świątyni Bożej, którą jestem. I choć chcę, to jestem i tak podobny w jakiejś mierze do tych wszystkich przywódców i uczonych, którzy „czyhają” na życie Jezusa. Może nie tak, by Jezusa zabić w sobie, ale bardzo chcę osłabić Jego działanie. Bo przecież reforma życia kosztuje, zmiana siebie nigdy nie jest bezbolesne, coś musi we mnie umrzeć (stary człowiek,...

Czytaj Dalej

Św. Grzegorz Cudotwórca

Teodor urodził się w Neocezarei, w Poncie (Mała Azja) ok. roku 213. Miał pochodzić ze znakomitej, pogańskiej rodziny. Kiedy miał 14 lat, zmarli jego rodzice. Żądny wiedzy, udał się ze swym bratem, Atenodorem, do Aten, a potem do Bejrutu w Fenicji, gdzie studiował retorykę i prawo. Z okazji ślubu siostry z wysokim urzędnikiem obaj bracia udali się do Cezarei Palestyńskiej, która była wtedy stolicą Palestyny. Tu zetknęli się z Orygenesem, który założył tam właśnie szkołę katechetyczną, głośną na cały Wschód. Oczarowani jego ogromną wiedzą i erudycją, zostali jego uczniami. On też nakłonił ich do porzucenia pogaństwa i przyjęcia chrztu. Wtedy Teodor jako „nowy” człowiek zmienił imię na Grzegorz. Odtąd...

Czytaj Dalej

Wdzięczność

Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie dla uczynków sprawiedliwych, jakie zdziałaliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas… Tt 3, 1 – 7 Jestem zbawiony jedynie z Jego miłosierdzia. Nie z powodu moich uczynków, nie z powodu moich zasług. Nie jest mi łatwo to przyjąć. Stary perfekcjonista, który we mnie siedzi, ciągle się przeciwko temu buntuje. On chciałby sam. On chciałby bez pomocy nikogo. On chciałby sobie poradzić i zbawić własnym kosztem. Bo może wtedy nie miałby tego nieprzyjemnego uczucia, że „jest coś komuś winny”. Jak trudno przyjąć absolutnie darmową miłość i łaskę Boga. Chyba w głębi serca boję się, że w zamian Bóg mi coś zabierze. Jego łaska...

Czytaj Dalej

Nowy człowiek

Rozważanie o własnych grzechach… nie jest to łatwe i wielu ludzi dzisiaj przed tym ucieka, traktując to jako niepotrzebne męczenie siebie, albo w stylu „przecież nic takiego wielkiego nie zrobiłem”. Kiedy się za to zabrałem, to też mi na początku nie szło. Otrzeźwienie przyszło trochę później, kiedy popatrzyłem na krzyż. Rozmowa z Jezusem wiszącym na krzyżu… Panie, nawet gdyby nikt inny oprócz mnie nie zgrzeszył, i nawet gdyby to był tylko jeden, jedyny grzech… to i tak przyszedłbyś na ziemię i się Wcielił. To i tak stałbyś się człowiekiem, sługą myjącym mi nogi. I tak byś przeszedł mękę i śmierć na krzyżu. A to wszystko dla mnie! Otrzeźwiające dla mnie było spojrzenie na Jezusa, Jego...

Czytaj Dalej