Pan Bóg

Pan Bóg mnie obdarzył… Pan Bóg otworzył mi ucho… Pan Bóg mnie wspomaga… Oto Pan Bóg mnie wspomaga. Iz 50, 4-9a Droga Osobo czytająca, zatrzymaj się dzisiaj na krótki czas nad tymi słowami. Najpierw „Pan Bóg”. Nie rozważaj ich, nie pytaj siebie, co one dla Ciebie znaczą. Pozwól, by w Tobie brzmiały, by Cię poruszały. Usłysz w sobie melodię. Możesz przez chwilę spokojnie oddychać ze słowem Pan na wdechu i Bóg na wydechu. Byś poczuł, że dokonuje się SPOTKANIE. Dokonuje się złączenie. Dopiero potem przejdź do trzech słów, trzech czasowników, jakby trzech kroków albo trzech przestrzeni. Najpierw OBDARZYŁ. Ten Pan Bóg, którego Obecność przed chwilą przeżywałeś wyraźniej (albo ciągle ją...

Czytaj Dalej

Oddać Bogu chwałę

Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. J 13, 21-33. 36-38 Po wyjściu Judasza w noc Jezus zostaje otoczony chwałą Ojca. Chwała Boża to Jego wszechogarniająca Obecność. Jezus jest otoczony Bożą Obecnością i sam staje się całkowicie obecny – dostępny dla Ojca. Nie ma między nimi żadnej bariery czy przeszkody. Jest przenikająca się bliskość, przenikająca wszystko intymność. Oddać chwałę Bogu to przyjąć z Jego ręki wszystko, co życie przynosi. Stawiając tylko jedną granicę – grzechowi i złu. Oddać chwałę Bogu to przyjąć rzeczywistość; także to,...

Czytaj Dalej

Woń Chrystusa

A dom napełnił się wonią olejku. J 12, 1-11 Maria namaściła Jezusa bardzo drogim olejkiem. To jej dar miłości. Miłości, która nie kalkuluje, czy się opłaca, nie przeliczającej wszystko na pieniądze czy inne beneficja. Jezus przyjął jej dar. A dom napełnił się wonią olejku. Co ja mógłbym dać Jezusowi? Jakim olejkiem ja mógłbym namaścić Jezusowi stopy? Jedyny, jaki mi przyszedł, to olejek mojego życia. To ja sam. Nie mam nic innego do dania mojemu Bogu, od którego wszystko pochodzi, jak siebie samego. Ale we mnie, oprócz niezliczonej liczby Jego cudów, jest we mnie również grzech, słabość, kruchość, nędza, lęk, a nawet złośliwość i rozmaita podłość. Czy On przyjmie mój dar? Uświadomiłem sobie, że tak. On chce mnie...

Czytaj Dalej

Pójdź za Mną

Po równo dwóch latach postanowiłem powrócić do publikowania tutaj. Niech ta prosta strona będzie miejscem spotkania i dzielenia się tym, co głęboko w sercu. Zapraszam!

Czytaj Dalej

Elí Elí…

Elí, Elí, lemá sabachtháni… Mt 26, 14 – 27, 66 Męka Jezusa – w wersji św. Mateusza, im bliżej końca, tym Jezus coraz mniej mówi. Od pewnego momentu w ogóle nie mówi. Milczy. Poruszające milczenie. To, co najważniejsze w życiu, dzieje się w ciszy, w milczeniu. Jezus wielokrotnie milczał w ważnych momentach. Jeden przychodzi mi na myśl – kiedy przyprowadzają do Niego kobietę pochwyconą na cudzołóstwie. Oskarżają ją wobec Jezusa i pytają Go o werdykt, lecz On schyliwszy się, pisał palcem po piasku i nic nie mówi. Milczy. Milczenie, które było wyrażone nie tylko przez fakt nie mówienia, lecz też przez schylenie się. To jakby gest zejścia głębiej, zanurzenia się w czymś. Jezus odchodzi od powierzchownego...

Czytaj Dalej
Przejdź do paska narzędzi