Panować znaczy służyć
Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Łk 5, 17 – 26 Od jakiegoś czasu fascynuje mnie temat panowania Boga (= Królestwa Bożego, a ściślej królowania Boga). Jezus przychodzi na świat i prowadzi publiczną działalność właśnie po to, by ogłosić panowanie Boga: „Czas się wypełnił, przybliżyło się do was Królestwo (panowanie) Boże”. A to panowanie objawia się w ten sposób, że „oczy niewidomych przejrzą, uszy głuchych się otwierają, chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie” – jak ogłasza dzisiaj z mocą prorok Izajasz (Iz 35, 1 – 10). Coś podobnego dzieje się w ewangelii, gdzie do Jezusa...
Czytaj DalejBóg bliski
Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów… Ef 1, 3-6.11-12 Niepokalane Poczęcie. W centrum stoi Maryja, którą Bóg, bez jej zasług, uczynił Matką Jego Syna i przygotował do tego przez zachowanie ją od wszelkiej zmazy grzechu. Ale dzisiejsze czytania mówią o czymś, co bardzo mnie porusza. Najpierw historia z raju, kiedy człowiek oddzielił się od Boga przez grzech (Rdz 3, 9-15). Stało się nieszczęście. Nie da się tego cofnąć, ot tak. Człowiek wyrządził sobie krzywdę i to egzystencjalną, dotykającą Jego istoty, centrum i sensu Jego życia. Oddzielenie od Boga to oddzielenie od źródła życia i miłości. A przecież człowiek bez tego nie potrafi żyć. Aby to zadziałało, muszę sobie uświadomić, że to ja...
Czytaj DalejCzłowiek roztropny
Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Mt 7, 21.24-27 Słuchać i wypełniać słowo Jezusa. Tak łatwo się to mówi. Dopiero rzeczywistość weryfikuje moje posłuszeństwo Bogu (bo tym jest właśnie słuchanie i wypełnianie). Te słowa Jezus mówi na koniec Kazania na Górze. Zaciekawiło mnie, że na początku tego kazania mówi, iż nie przyszedł, aby znieść cokolwiek z Tory, lecz to wypełnić. Na koniec zaś, że kto Jego słów słucha a nie wypełnia jest głupcem, którego budowla życia zawali się z hukiem. Zdałem sobie sprawę z tego, że On jest pierwszy, który to wypełnia, tym żyje i czyni z tego kazania styl życia dla Jego uczniów,...
Czytaj DalejPo śladach Chrystusa
Zakończyłem 30-dniowe rekolekcje. Nie był to czas łatwy. Wiele się zadziało. O pewnych rzeczach wie tylko sam Pan Bóg. Wykonywał swoją „robotę” w głębinach mej duszy, czasem bez udziału mojej świadomości. Już nieraz tego doświadczyłem. Coś się zmieniało, lecz jakbym na to specjalnie nie miał wpływu. Może poza tym tylko, że na to pozwalałem. I to również świadomie lub nieświadomie. Czasem bowiem wprost Mu mówiłem, by coś we mnie zrobił, zmienił. A czasem… nic nie mówiłem. Wierzę jednak, że czasem otwiera się we mnie jakaś furtka, przez którą On może wejść głębiej do mego serca, a ja nawet sobie tego nie uświadamiam. On rzeczywiście działa we mnie i to z wielką mocą, jeśli pozwolę Mu na to. Ale...
Czytaj DalejMiłość z krzyża
Choć już prawie zaczynamy Adwent, to jednak chcę się jeszcze na chwilę zatrzymać przy tym, czego doświadczyłem w ostatnim tygodniu, kontemplując Jezusa idącego na śmierć za mnie. Pewnego dnia zatrzymaliśmy się na siedmiu słowach Jezusa, wypowiedzianych z krzyża. Pochodzą one z różnych ewangelii, choć w większości z Łukasza i Jana. Te słowa to: „Ojcze, przebacz im…”, „Dziś ze mną będziesz w raju”, „Niewiasto, oto syn Twój”, „Boże mój, czemuś mnie opuścił”, „Pragnę”, „Wykonało się” oraz „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego”. Poruszyły mnie dwie rzeczy. Prawie połowa z tych słów w rzeczywistości mówi o głębokiej, bliskiej relacji...
Czytaj Dalej