Chwała Boża

Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi… J 17, 1-11a Poruszające i przemieniające jest to, że życie wieczne to znać jedynego i prawdziwego Boga, oraz Tego, którego Ojciec posłał, Jezusa. Znać, czyli być w głębokiej, intymnej relacji, w nieustannym dialogu, w ciszy wierności i gwarze słów modlitwy. Znać wreszcie oznacza przestrzegać przykazań, a one wszystkie streszczają się w jednym słowie: MIŁOŚĆ. Miłość, która na ziemi nie istnieje jako niewidzialna siła czy uczucie, lecz objawia się w owocach konkretnych czynów wobec bliźniego i w przebaczaniu. Jezus oddaje chwałę swemu Ojcu przez to, że wykonuje dzieło, które Ojciec dał Mu do wykonania. Czyli nic innego jak miłość. Kiedy dzieje się to, o czym wyżej napisałem, to...

Czytaj Dalej

Dusza u-Boga

Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą. Łk 16, 19 – 31 Mam wrażenie, że nie o bogactwie jest dzisiaj mowa. Owszem, to temat wiodący, lecz w moim odczuciu to, co zewnętrzne, pokazuje tylko jakim jest moje serce. Najpierw widać znieczulicę bogacza (bezimiennego, gdzie mogę wstawić swoje imię). Bogactwo zaszczepiło w nim obojętność na los człowieka, jego bliźniego, który leży u jego drzwi. Bogactwo, przez to że tak mocno świeci – potrafi skutecznie oślepić oczy i serce człowieka. Ale nie o bogactwo tu idzie, lecz o wiarę. Bo kiedy bogacz orientuje się, że nic już nie uratuje jego marnego położenia, prosi Abrahama, by Łazarz mógł pójść do domu jego ojca i przestrzec...

Czytaj Dalej

Wierzyć na słowo

Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Łk 7, 1 – 10 Zbawia mnie wiara. Wiem o tym dobrze. Ale czy przyjmuję i tak to przeżywam? Bo jeśli dobrze się wsłuchać w teksty Ewangelii, to codziennie dostaję kolejną lekcję wiary. Wczoraj był to starszy brat marnotrawnego syna, który był blisko ojca, lecz nie wierzył w jego bezwarunkową miłość i miłosierdzie. Dziś jest nim setnik, poganin i okupant, który daje mi lekcję prawdziwej wiary. Najpierw zadziwia mnie i porusza jego postawa względem Jezusa. Choruje ktoś mu bardzo bliski, cenny dla niego. Słyszy o Jezusie, ale nie idzie do Niego sam. Najpierw posyła do Niego starszyznę żydowską, a kiedy Jezus zbliża się do jego domu –...

Czytaj Dalej

Obłok

Wtedy to obłok okrył Namiot Spotkania, a chwała Pana napełniła przybytek. Wj 40, 16 – 21. 34 – 38 Pojawiają się w tej dzisiejszej lekturze dwa słowa, które bardzo mnie poruszają i są to miejsca, do których Bóg również mnie pociąga. Pierwsze z nich to Namiot Spotkania. Poczułem na modlitwie, że moim Namiotem Spotkania jest moje serce, w którym Bóg mieszka jak w świątyni. W tym opisie tworzenia Namiotu Spotkania zobaczyłem wielką troskę i pieczołowitość Mojżesza, by jak najlepiej urządzić miejsce spotykania się Boga z ludźmi. Zapytałem siebie o to, jak bardzo dbam o moje serce, o moją duszę jako miejsce mojego spotkania z Bogiem. Mojżesz stawia przybytek, zakłada podstawy, ustawia dach, umieszcza poprzeczki oraz...

Czytaj Dalej

Ta od złych duchów

Maria stała przed grobem płacząc. J 20, 11 – 18 Intryguje mnie dziś mocno Maria Magdalena. Prawie pół dzisiejszego tekstu mówi o jej płaczu. W tym staniu przy grobie widać jej wielką tęsknotę za Jezusem. Ona naprawdę Go kochała. I to taką miłością, o której ja mogę tylko pomarzyć. Nie dlatego, że nie chcę. Po prostu nie potrafię. Ta jej miłość jest tak wielka, że jest gotowa stać się nieczystą, byle tylko móc zobaczyć i dotknąć ciało Jezusa. Bo już nic więcej jej nie zostało. W sumie, to nic jej nie zostało, oprócz wspomnień, bo ciała też nie ma. Jej miłość stała się teraz najuboższa na świecie. Kocha, płacze, tęskni nie mając absolutnie nic. Nawet ciała, na które mogłaby popatrzeć. A potem, kiedy...

Czytaj Dalej
Przejdź do paska narzędzi