Mistrzu, całą noc pracowaliśmy…

Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny. Łk 5, 1 – 11 Ile razy się napracowałem, a sieci i tak były puste. Płukanie sieci po połowie to zajęcie bardzo poniżające, frustrujące – bo pokazuje bezsilność, zniechęcenie, daremny trud. Przecież wydawało mi się, że jestem ekspertem w sprawach mojego własnego życia. To ja wiem najlepiej co, gdzie i z kim. Jak Szymon, który był ekspertem w łowieniu ryb. Wiedział kiedy trzeba wypłynąć i gdzie i o jakiej porze. Mimo to… sieci są puste o poranku. Zamiast spodziewanej satysfakcji, liczenia ryb, oprawiania ich, cieszenia się z zysku… zniechęcenie. Ileż razy towarzyszyły mi takie właśnie emocje. A najgorsze było to, że właśnie w takich momentach całą...

Czytaj Dalej

Człowiek duchowy

Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. 1 Kor 2, 10b – 16 Uderzyła mnie dzisiaj różnica, jaka jest między człowiekiem zmysłowym (na innym miejscu zwanym cielesnym), a człowiekiem duchowym. Wszak zmysłowi wszyscy jesteśmy. Posiadamy zmysły, które są nam potrzebne. Są jak drzwi do naszej duszy, serca i rozumu. Przez nie wchodzą do nas różne treści i przez nie również w jakiś sposób wyrażamy siebie na zewnątrz. Co więc ma na myśli św. Paweł robiąc to rozróżnienie? Wszystko zależy od tego, na czym kto jest skoncentrowany. Jeśli tylko na tym, co zmysłowe, zewnętrzne, powierzchowne – to taki człowiek jest podobny do kogoś, kto stoi przed własnym domem, ale nie wchodzi do środka. Jest mu...

Czytaj Dalej

Religijność czysta…

Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie. Jk 1, 17-18.21b-22.27 Lubię list św. Jakuba. Nie jest łatwy, ale kiedy człowiek wgryza się w niego, to znajduje wiele skarbów. Jak choćby dzisiaj. Najpierw – wszystko, co dobre, otrzymuję od Ojca. Wszystko idzie z góry. Niezależnie od tego, jaki jestem. Bóg jest Dawcą wszystkiego, tak Go cała Biblia nazywa. Jest Ojcem, w którym nie ma przemiany ani cienia zmienności. To znaczy daje i już. Nie ma żadnej ukrytej intencji, żadnych warunków. Daje, bo kocha. Kawałeczek przed tym fragmentem Jakub pisze, że człowiek może być wątpiący (może być w nim przemiana i zmienność). Ale to słowo „wątpiący” oznacza tak naprawdę...

Czytaj Dalej

Spodobało się Bogu…

Bo to, co głupie u Boga, mądrzejsze jest od ludzi, a co uchodzi za słabe u Boga, mocniejsze jest od ludzi. 1 Kor 1, 17 – 25 Jak to jest, że nasz Bóg, tak potężny i mądry – upodobał sobie w tym, co małe, słabe, pokorne, po ludzku głupie? Zastanawia mnie to od rana. Przypomniałem sobie te wszystkie momenty, w których chciałem być „kimś”, chciałem być podziwiany, chwalony, doceniony, zauważony. Momenty, w których chciałem innym coś udowodnić – najczęściej to, że mam wartość, że się na czymś znam, że w czymś się specjalizuję, że nie jestem gorszy od innych. Czy to źle? Raczej nie. Mam znać swoją wartość, mam żyć pełnią moich zdolności i iść w życiu za pragnieniami. A kiedy inni mnie...

Czytaj Dalej

Nie lękaj się ich…

Herod bowiem czuł lęk przed Janem… Mk 6, 17 – 29 Moją uwagę przykuło słowo „lęk”, które pojawia się w dzisiejszej liturgii słowa. Do Jeremiasza Pan mówi, by się nie lękał ludzi – bo inaczej On, Pan, napełni go lękiem przed nimi (Jr 1, 17 – 19). Ciekawe zdanie. Można by je przetłumaczyć tak, że jeśli przestraszysz się ludzi, to ten lęk będzie w tobie narastał, będzie się coraz bardziej nakręcał. Mogę się bać ludzi, mogę się bać ich reakcji na mnie, na moje słowa, na moją prawdę. Ale kiedy się przestraszę, to lęk może się we mnie nakręcać coraz bardziej. Dlatego Pan ostrzega proroka, ostrzega też mnie… Komu zaufam? Lękowi? Bo On zaraz dodaje: „Będą walczyć przeciw...

Czytaj Dalej