Zbawienie w Chrystusie

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi… Łk 13, 22 – 30 Pan jest niesamowicie hojny i potrafi prowadzić po ścieżkach, po których nigdy bym się nie spodziewał. Tak było na mojej modlitwie. Jakoś połączył mi się temat ewangelii o ciasnych drzwiach z tym, co św. Paweł mówi dziś o posłuszeństwie dzieci wobec rodziców i niewolników wobec ich panów (Ef 6, 1 – 9). To niewygodny temat dzisiaj, niepopularny, dla niektórych być może uwłaczający „prawom człowieka”. Ale mniejsza o to. Uświadomiłem sobie najpierw, że posłuszeństwo idzie z góry i że aby być dobrym przełożonym, potrzeba najpierw być podwładnym i poznać, co oznacza posłuszeństwo. Ale to, co ważniejsze dla mnie, było potem. Początek...

Czytaj Dalej

Pokora Boga

Do czego jest podobne królestwo Boże i z czym mam jej porównać? Łk 13, 18 – 21 Bóg kocha to, co małe i pokorne. Dziś, po raz kolejny sobie to uświadomiłem. Królestwo Boże porównuje to małego ziarnka gorczycy lub do niewielkiej ilości zaczynu, które mam moc zakwasić całe ciasto. To, co małe staje się wielkie i zmienia człowieka oraz świat. W czasie modlitwy nad tym fragmentem Pisma przyszły mi do głowy inne słowa, w których Bóg zapewnia, że „nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku.” (Iz 42, 3) Uświadomiłem sobie, że Bóg walczy o każde dobro we mnie. Nawet o to najmniejsze, które być może ja sobie odpuszczam. Nie złamie tego, co wydaje się już stracone, lecz mocno wierzy, iż...

Czytaj Dalej

O wolności

Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy. Łk 13, 10 – 17 Powraca temat wolności. Coś tak ważnego dla mnie, coś tak istotnego, a… tak trudnego do osiągnięcia. Ta kobieta z dzisiejszej ewangelii w sposób bardzo plastyczny pokazuje niemoc, która we mnie jest. Niemoc, która pokazuje się w drobnych i większych rzeczach, niemoc, która nie pozwala mi się wyprostować i pełną piersią zaczerpnąć powietrza. Kobieta jest pochylona już dłuższy czas. Przełożony synagogi pomylił proces leczenia z uwolnieniem. Tak mi się przynajmniej wydaje. Mówi, by się nie leczyć w dzień szabatu. Ale nie zrozumiał o co tu chodzi i Jezus próbuje mu to wyjaśnić. Chodzi o wolność. A czy jest lepszy dzień na odzyskanie wolności niż dzień...

Czytaj Dalej

Zaangażuj się w wiarę

On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. Mk 10, 46 – 52 Bartymeusz… siedzi sobie przy drodze, jako niewidomy nie pracuje, żebrze. Dostaje od życia to, co innym zbywa. Być może przyprowadzają go na miejsce całodziennego siedzenia, a może już sam sobie radzi. W każdym razie jego sytuacja jest chyba nie do pozazdroszczenia. Ta sytuacja zaczyna się zmieniać, kiedy Jezus przechodzi tuż obok. Z nim idą Jego uczniowie i spory tłum ludzi. Chciałoby się powiedzieć „przechodzi Kościół”, czyli ludzie wraz z apostołami (pasterzami). Bartymeusz zaczyna wołać. Czym jest jego wołanie? To modlitwa. On wchodzi w relację z Jezusem: „Jezusie, ulituj się nade mną”. Już ma dosyć swojej...

Czytaj Dalej

Jeśli się nie nawrócicie

Lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Łk 13, 1 – 9 Słowa Jezusa uderzają mocno w serce człowieka i dają do myślenia. I to pomimo tego, że Biblia mówi, iż „Zapłatą bowiem za grzech jest śmierć, a darem Boga – życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6, 23), czy też „Tylko sprawiedliwość prowadzi do życia, kto zaś goni za złem, zmierza do śmierci” (Prz 11, 19). Ale wiemy dobrze, że nie jest to śmierć natychmiastowa. Ładnie pisze o tym choćby św. Jakub: „Każdego bowiem kusi jego własna pożądliwość, która odwodzi od dobra i nakłania do zła. Gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech. A gdy grzech jest dojrzały, płodzi śmierć” (Jk 1, 14-15). Jakub...

Czytaj Dalej