Głupia oliwa

Czuwajcie więc… Mt 25, 1 – 13 A jeśli tu nie chodzi o oliwę, nad który zawsze wszyscy mocno się zastanawiają? Snuje się wiele teorii, co by to mogło być. Może to dobre uczynki, może staranie się o to, by być lepszym, może to jakieś umartwienia, może życie moralne… Pewne jest to, że jedne panny mają coś, czego innym brak. Kiedy więc koncentruję się na oliwie, to chodziłoby zatem o to, by nie mieć braku, by być dobrze zaopatrzonym, a nawet – na wszelki wypadek – mieć trochę więcej. Coś mi tu jednak nie gra. O północy rozlega się wołanie, że nadchodzi Oblubieniec. Oba „gatunki” panien pospały, więc w tym akurat są równe. Jednak wołanie, które je zbudziło o północy nie mówiło, by...

Czytaj Dalej
Przejdź do paska narzędzi