Milczenie w życiu duchowym (III)
Milczenie prowadzi do miłosierdzia Jezus zasadniczo podczas swojego procesu milczy. Wie, co Go czeka, nie broni się, przyjmuje rzeczywistość i zgadza się na nią. Mówi: „chcę” temu, co Go spotyka i robi to w milczeniu. Ale to milczenie jest w pewien sposób zakończone słowami: „Ojcze, przebacz im”. To nie było milczenie złości, zaciśniętych ust, gniewu czy myśli w stylu „ja wam jeszcze pokażę”. Milczenie prowadzi Jezusa do miłosierdzia, tj. do ukazania wszechmocy Boga (prefacja w I Modlitwie eucharystycznej o tajemnicy pojednania). Modlitwa i milczenie Modlitwa składa się ze słów i z milczenia. To jak wdech i wydech. Potrzeba jednego i drugiego, by odpocząć w Bogu. Milczenie można stracić przez rozproszenia, natłok spraw,...
Czytaj DalejSpocić się duchowo
Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów. Łk 12, 1 – 7 Zadałem sobie pytanie – czego tak naprawdę mam się strzec? Obłudy, czyli hipokryzji faryzeuszów, tzn. podwójnych standardów i łatwego życia. Ludziom pokazuję się taki, a naprawdę jestem inny. Myślenia, że niedużym kosztem można być przyjacielem Boga. Za trochę postów i modlitw odprawionych na rynku (żeby inni widzieli) i za dziesięcinę z zieleniny można uzyskać wejściówkę do życia wiecznego. Zdałem sobie sprawę z tego, że bardzo mi to grozi i tym wszystkim, którzy mienią się pasterzami ludu. Skoro Ewangelia jest dla wierzących, to te mocne słowa są dla nas, nie dla ateistów. Zapytałem siebie, czy ja naprawdę Bogu i ludziom daję siebie, daję...
Czytaj DalejMilczenie w życiu duchowym (II)
Boimy się milczenia i ciszy. Często przeraża nas to. Przy tej okazji warto zdać sobie sprawę z bardzo ważnej rzeczy – milczenie Boga. Zanim Bóg powiedział „niech się stanie światłość” – milczał. Jakby z tego milczenia Boga rodzi się świat – przestrzeń, w której żyjemy, która jest naszym domem. Czy Bóg jest obecny w naszym świecie w sposób oczywisty? Nie! Objawia się i zarazem ukrywa. Posyła swoje Słowo i zarazem milczy. Odkryć milczenie Boga i się nim zachwycić – milczeniem, które bardziej może przemawiać niż wiele słów. Jak wielu ludzi denerwuje milczenie Boga. Jak często Bóg jest uważany za kogoś, kto w obliczu naszych nieszczęść i trudności – milczy i nic nie robi. Tak często nas ono denerwuje, wkurza,...
Czytaj DalejPojednanie z sobą
Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Łk 11, 15 – 26 Słowa Jezusa pokazują rzeczywistość wewnętrzną człowieka. Odczytałem je jako zaproszenie do przyjrzenia się temu wszystkiemu, co prowadzi we mnie walkę, co mnie rozbija, co sprawia, że zamiast wewnętrznego pokoju czuję zagubienie, lęk, bezradność. Zły duch jest ojcem wszelkich podziałów – nie tylko tych w świecie, ale przede wszystkim tych w człowieku, w jego sercu. Żyć w zgodzie ze samym sobą, z Bogiem i ostatecznie z innymi ludźmi, to pewien ideał, który jest możliwy, ale wiem dobrze, że wcale niełatwy do osiągnięcia. Bo muszę dotknąć tutaj tematu przebaczenia, pojednania się. I pierwsze myśli idą zawsze ku drugiemu...
Czytaj DalejMając przyjaciela
Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu… Łk 11, 5 – 13 Jezus kontynuuje to, co rozpoczął wczoraj, kiedy uczył uczniów modlitwy. Opowiada historyjkę, która jest przedziwna. Wczoraj, przez nazwanie Boga Ojcem, ustanowił bliską relację między Nim a człowiekiem. Dzisiaj dodaje inny element tej relacji – porównuje ją do relacji przyjacielskiej. Bóg jest moim przyjacielem. Jako przyjaciel przychodzę do Niego o północy. Środek nocy – to czas największych ciemności, kryzysu, strapienia. W nim budzą się moje lęki, opory, pojawia się chęć ucieczki, schowania się, byle przeczekać. Czy mam taką relację z Bogiem, że właśnie w tym czasie do Niego przychodzę? Zauważam u siebie czasem...
Czytaj Dalej