Cudownie, że istniejesz

Pan wezwał mnie w łonie matki i w jej wnętrznościach nadał mi imię. Iz 49, 1 – 6 Bóg nie przestaje mi pokazywać, że mnie kocha. Szczególnie czyni to w kontekście mojego powołania. Uderzyły mnie i poruszyły dziś te słowa, że już w łonie mej matki mnie powołał, już tam nadał mi imię. Kocha mnie i powołuje zanim ja jestem w stanie w jakikolwiek sposób na to odpowiedzieć – w łonie matki. Wyobrażam sobie, że Jego wołanie (powołanie) było wtedy takie: CHCĘ byś istniał, cudownie, że istniejesz, jesteś moją miłością, kocham Cię… Myślę również, iż to że istnieję jest pierwszą odpowiedzią Bogu na Jego miłość. Bo w łonie matki nic nie robię ani niczego nie rozumiem – a już jestem kochany,...

Czytaj Dalej

Umycie nóg

Jezus… wstał od wieczerzy, zdjął szatę, wziął płócienny ręcznik i przepasał się nim. Następnie wlał wodę do miednicy i zaczął obmywać uczniom nogi, oraz wycierać je płóciennym ręcznikiem, którym był przepasany. J 13, 4 – 5 Wcale nie chciałem, by Jezus mi umył nogi. Nie pozwoliłem Mu nawet wstać od stołu. Jakbym przeczuwał, czym to się może skończyć… Tak właśnie rozpocząłem rozważanie męki Jezusa podczas III tygodnia moich miesięcznych Ćwiczeń Duchowych. A co było dalej? Gest umycia nóg wstrząsnął mną. W moich uczuciach niewiele brakowało do autentycznego przerażenia. Łatwiej mi było usługiwać do stołu i robić mnóstwo innych rzeczy, aniżeli pozwolić podejść Jezusowi do mnie z miednicą i...

Czytaj Dalej

Gniew Jezusa

Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Łk 19, 45 – 48 Wypędzenie przekupniów ze świątyni… jak to aktualny temat dla mnie. Człowiek, który podejmuje reformę swojego życia, który chce zrobić korektę swojej życiowej drogi musi pozwolić na to, by Bóg w sposób stanowczy zabrał się za porządkowanie wnętrza, świątyni Bożej, którą jestem. I choć chcę, to jestem i tak podobny w jakiejś mierze do tych wszystkich przywódców i uczonych, którzy „czyhają” na życie Jezusa. Może nie tak, by Jezusa zabić w sobie, ale bardzo chcę osłabić Jego działanie. Bo przecież reforma życia kosztuje, zmiana siebie nigdy nie jest bezbolesne, coś musi we mnie umrzeć (stary człowiek,...

Czytaj Dalej

Uniżył samego siebie

To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. Flp 2, 1 – 11 Połączyłem w dzisiejszej modlitwie fragmenty z dwóch dni, gdyż w pewien sposób są nierozdzielne. A ponieważ od jutra zamilknę na miesiąc (czas rekolekcji – proszę o modlitwę), więc nawet dobrze się to połączenie złożyło. Muszę powiedzieć, że druga część tego fragmentu, mówiąca o Chrystusie, to jeden z najpiękniejszych poematów w Biblii. Bardzo mnie porusza i pokazuje mi cel mojego życia – stanie się podobnych do Chrystusa, do Boga. Kiedy o tym myślałem dziś, to przypomniały mi się słowa węża z raju: „staniecie się jak Bóg”. Tylko że tam miało to być na zasadzie zdobycia owej boskości, nieomalże...

Czytaj Dalej

Zbawienie w Chrystusie

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi… Łk 13, 22 – 30 Pan jest niesamowicie hojny i potrafi prowadzić po ścieżkach, po których nigdy bym się nie spodziewał. Tak było na mojej modlitwie. Jakoś połączył mi się temat ewangelii o ciasnych drzwiach z tym, co św. Paweł mówi dziś o posłuszeństwie dzieci wobec rodziców i niewolników wobec ich panów (Ef 6, 1 – 9). To niewygodny temat dzisiaj, niepopularny, dla niektórych być może uwłaczający „prawom człowieka”. Ale mniejsza o to. Uświadomiłem sobie najpierw, że posłuszeństwo idzie z góry i że aby być dobrym przełożonym, potrzeba najpierw być podwładnym i poznać, co oznacza posłuszeństwo. Ale to, co ważniejsze dla mnie, było potem. Początek...

Czytaj Dalej