Oto nadchodzi!

Miły mój odzywa się i mówi do mnie: „Powstań, przyjaciółko moja, piękna moja, i pójdź! Pnp 2, 8 – 14 Te słowa z Pieśni nad pieśniami bardzo upodobali sobie mistycy, szczególnie św. Teresa od Jezusa i Jan od Krzyża, aby pokazać wielką miłość Boga i Jego tęsknotę za człowiekiem. Dostajemy je na kilka dni przed Bożym Narodzeniem, przed przyjście Boga do człowieka. Poruszają mnie te słowa. Bóg porównany do Oblubieńca, który biegnie, skacze przez góry, który szybko chce się spotkać ze swoją oblubienicą (duszą). Pierwsze słowo: Cicho! pokazuje, w jakim klimacie można usłyszeć Jego kroki, w jakim środowisku spotkanie z Bogiem jest najbardziej owocne. On staje za murem i patrzy… Uświadomiłem sobie w tym...

Czytaj Dalej

Człowiek duchowy

Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. 1 Kor 2, 10b – 16 Uderzyła mnie dzisiaj różnica, jaka jest między człowiekiem zmysłowym (na innym miejscu zwanym cielesnym), a człowiekiem duchowym. Wszak zmysłowi wszyscy jesteśmy. Posiadamy zmysły, które są nam potrzebne. Są jak drzwi do naszej duszy, serca i rozumu. Przez nie wchodzą do nas różne treści i przez nie również w jakiś sposób wyrażamy siebie na zewnątrz. Co więc ma na myśli św. Paweł robiąc to rozróżnienie? Wszystko zależy od tego, na czym kto jest skoncentrowany. Jeśli tylko na tym, co zmysłowe, zewnętrzne, powierzchowne – to taki człowiek jest podobny do kogoś, kto stoi przed własnym domem, ale nie wchodzi do środka. Jest mu...

Czytaj Dalej

Biada wam, uczeni w Piśmie…

To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać. Mt 23, 23 – 26 Nie jestem faryzeuszem. Ale na pewno przynajmniej jeden faryzeusz mieszka w moim sercu. Nie zajmuje całej przestrzeni mojego ducha, ale bardzo często próbuje zapanować nade mną i wpływać na moje słowa, postawy, czyny. Nie jestem faryzeuszem, na szczęście. Uświadomiłem sobie dzisiaj, że Jezus owszem, mówi do mnie, ale mówi przede wszystkim do tej części mnie, która jest faryzejska. Tę część mnie chce dotknąć i uleczyć. Mój faryzeusz jest dokładnie taki, jakiego opisuje Jezus. Jest strasznie małostkowy. Dba o drobiazgi, o pierdoły, o rzeczy, które nie wymagają wielkiego wysiłku, które go niewiele kosztują. Mięta, koper, kminek… Kiedy zaś trzeba...

Czytaj Dalej

Człowiek jest stworzony…

Być może słyszeliście o małej książeczce, napisanej przez św. Ignacego z Loyoli, zwanej Ćwiczeniami Duchowymi. W niej znajduje się źródło duchowości ignacjańskiej, którą starają się żyć na co dzień jezuici i wiele osób świeckich. Św. Ignacy pisze Ćwiczenia na bazie własnego doświadczenia i przeżyć, jakie miał w Manresie (mała miejscowość niedaleko Barcelony w Hiszpanii). Pozwala się wtedy Bogu prowadzić i kształtować. Jego życie się zmienia – z człowieka oddanego marnościom tego świata (pogubionego, nie potrafiącego złapać sensu życia, szarpanego wieloma niepokojami i uczuciami), staje się szukającym Boga we wszystkich rzeczach. Wspomniane Ćwiczenia są drogą, po której chce on prowadzić człowieka i pomóc mu...

Czytaj Dalej

Obżarstwo – środki lecznicze

Terapią szczególną obżarstwa jest wstrzemięźliwość. Nie chodzi tu o pogardzanie jedzeniem lub światem materii, lecz o uporządkowanie pragnień, które człowiek ma względem pożywienia. Wstrzemięźliwość polega na nie najadaniu się do syta, lecz by pozostać zawsze delikatnie głodnym. To pomaga nie tylko ciału, lecz także duszy, która nie staje się przez to ociężała. Rady, które dają tutaj Ojcowie Kościoła, są bardzo podobne do tych, jakie daje św. Ignacy w regułach o uporządkowaniu jedzenia [ĆD 210-217], czyli np. pokarmy prostsze można jeść w większej ilości (np. chleb), pokarmy bardziej wyszukane w mniejszej ilości, ustalanie sobie normy dziennej i trzymanie się tego, itd. Warto tu pamiętać, że obżarstwo jako...

Czytaj Dalej
Przejdź do paska narzędzi