Błogosławieni, którzy nie widzieli…

Jezu, mój Zbawicielu, św. Tomasz to przedziwna postać. Tak naprawdę nie wydaje się, by został skarcony za to, że nie uwierzył na słowo innych uczniów. On chciał Ciebie dotknąć. Ile razy ja chcę Ciebie dotknąć. Podoba mi się ta gra słów: ujrzeć – dotknąć. Te słowa są takie zmysłowe. Ja chcę zmysłami widzieć, dotykać, doświadczać. Ale „czego” lub „Kogo” chcę dotykać i doświadczać? Każesz Tomaszowi dotknąć… czego? Swoich ran, miejsc, które przypominają bolesne wydarzenia, które dotykają Twojego największego kryzysu życiowego. Zaczynam powoli rozumieć. Nie muszę Cię widzieć w taki sposób, jaki widzieli Apostołowie – tak fizycznie, namacalnie. Ale kiedy wchodzę w moje trudne...

Czytaj Dalej

Chwalić, czcić i Jemu służyć…

W poprzednim rozważaniu skupiliśmy się na fragmencie pierwszego zdania Fundamentu Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego z Loyoli. Przypomnijmy je: Człowiek  jest stworzony, aby Boga, Pana naszego, chwalił, czcił i Jemu służył, a przez to zbawił duszę swoją. Inne zaś rzeczy na obliczu ziemi są stworzone dla człowieka i aby mu pomagały do osiągnięcia celu, dla którego jest on stworzony.[ĆD 23] Wiemy już, co oznacza, że człowiek jest stworzony. Oznacza to po pierwsze, że człowiek jest w centrum uwagi Boga, który nieustannie się o niego troszczy. Po drugie – człowiek nie może zapomnieć o tym, że jest stworzony (tzn. że nie jest Bogiem, chociaż ma czasem takie „zapędy”). Zajmijmy się teraz kolejnymi słowami tego tekstu i...

Czytaj Dalej

Człowiek jest stworzony…

Być może słyszeliście o małej książeczce, napisanej przez św. Ignacego z Loyoli, zwanej Ćwiczeniami Duchowymi. W niej znajduje się źródło duchowości ignacjańskiej, którą starają się żyć na co dzień jezuici i wiele osób świeckich. Św. Ignacy pisze Ćwiczenia na bazie własnego doświadczenia i przeżyć, jakie miał w Manresie (mała miejscowość niedaleko Barcelony w Hiszpanii). Pozwala się wtedy Bogu prowadzić i kształtować. Jego życie się zmienia – z człowieka oddanego marnościom tego świata (pogubionego, nie potrafiącego złapać sensu życia, szarpanego wieloma niepokojami i uczuciami), staje się szukającym Boga we wszystkich rzeczach. Wspomniane Ćwiczenia są drogą, po której chce on prowadzić człowieka i pomóc mu...

Czytaj Dalej

…jeszcze o pokorze

Pokora – kluczowy element w walce przeciwko chorobom duchowym. Jest – wspólnie z miłością – fundamentem całego życia duchowego. Jak filautía (miłość siebie samego) jest źródłem wszystkich chorób, tak pokora jest lekarstwem na wszystkie choroby. Stąd wniosek, że jeśli nie ma w człowieku pokory, to żadna terapia (przeciwko jakiejkolwiek chorobie duchowej) nie jest zakończona. Cechy pokory: daje olbrzymią siłę serca, która pozwala żyć bez lęku, w autentycznym pokoju serca. Pozwala nam odzyskać zdrowie i prawdziwe poznanie Boga (autentyczne). Wydaje się ona łatwa do zdobycia, lecz tak naprawdę spotyka się ją pod koniec życia duchowego (dojrzałość). Ojcowie rozróżniają dwie formy pokory: wobec drugiego człowieka i wobec...

Czytaj Dalej

Zarozumiałość i pycha – środki lecznicze

Jakkolwiek próżną chwałę (zarozumiałość) i pychę omówiliśmy osobno to jednak remedium na obie jest to samo – pokora. Obie te choroby są ustawione na koniec wszystkich chorób, ponieważ są bardzo trudne do wykrycia, i przede wszystkim do wyleczenia. Z drugiej zaś strony są chorobami, które atakują najbardziej osoby zaawansowane w życiu duchowym. Pozostałe choroby mają charakter bardziej widzialny i „materialny”, a w związku z tym koncentrują się na aspektach bardzie peryferyjnych człowieka – tak te dwie choroby dotykają samego centrum człowieka, jego „sedna”, wnętrza – i w nim mają swoje źródło – stąd są źródłem i fundamentem wszystkich innych chorób. Pokora jest w tym wypadku nie tylko lekarstwem na te dwie...

Czytaj Dalej