Św. Grzegorz Cudotwórca

Teodor urodził się w Neocezarei, w Poncie (Mała Azja) ok. roku 213. Miał pochodzić ze znakomitej, pogańskiej rodziny. Kiedy miał 14 lat, zmarli jego rodzice. Żądny wiedzy, udał się ze swym bratem, Atenodorem, do Aten, a potem do Bejrutu w Fenicji, gdzie studiował retorykę i prawo. Z okazji ślubu siostry z wysokim urzędnikiem obaj bracia udali się do Cezarei Palestyńskiej, która była wtedy stolicą Palestyny. Tu zetknęli się z Orygenesem, który założył tam właśnie szkołę katechetyczną, głośną na cały Wschód. Oczarowani jego ogromną wiedzą i erudycją, zostali jego uczniami. On też nakłonił ich do porzucenia pogaństwa i przyjęcia chrztu. Wtedy Teodor jako „nowy” człowiek zmienił imię na Grzegorz. Odtąd...

Czytaj Dalej

O wyrzeczeniu się siebie

Synu, zgub siebie, a odnajdziesz mnie. Trwaj nie mając nic i nie przedsiębiorąc niczego, a zawsze na tym zyskasz. Bo dodana ci będzie jeszcze większa łaska, skoro tylko wyrzekniesz się siebie, ale wyrzekniesz się nieodwołalnie. Panie, ile razy mam się wyrzec siebie i w jaki sposób siebie porzucić? Zawsze i w każdej chwili, i w małych rzeczach, i w dużych. We wszystkim bez wyjątku chcę, abyś stał się ze wszystkiego ogołocony dla mnie. Są tacy, którzy wprawdzie wyrzekają się siebie, ale z jakimś jednym zastrzeżeniem, bo niezupełnie ufają Bogu, więc chodzą koło swoich spraw. Inni znów najpierw oddają wszystko, ale potem stanąwszy przed jakąś próbą, wracają do swego, i dlatego tak trudno im się doskonalić. Mówiłem ci już...

Czytaj Dalej

Wdzięczność

Gdy zaś ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga, do ludzi, nie dla uczynków sprawiedliwych, jakie zdziałaliśmy, lecz z miłosierdzia swego zbawił nas… Tt 3, 1 – 7 Jestem zbawiony jedynie z Jego miłosierdzia. Nie z powodu moich uczynków, nie z powodu moich zasług. Nie jest mi łatwo to przyjąć. Stary perfekcjonista, który we mnie siedzi, ciągle się przeciwko temu buntuje. On chciałby sam. On chciałby bez pomocy nikogo. On chciałby sobie poradzić i zbawić własnym kosztem. Bo może wtedy nie miałby tego nieprzyjemnego uczucia, że „jest coś komuś winny”. Jak trudno przyjąć absolutnie darmową miłość i łaskę Boga. Chyba w głębi serca boję się, że w zamian Bóg mi coś zabierze. Jego łaska...

Czytaj Dalej

Nowy człowiek

Rozważanie o własnych grzechach… nie jest to łatwe i wielu ludzi dzisiaj przed tym ucieka, traktując to jako niepotrzebne męczenie siebie, albo w stylu „przecież nic takiego wielkiego nie zrobiłem”. Kiedy się za to zabrałem, to też mi na początku nie szło. Otrzeźwienie przyszło trochę później, kiedy popatrzyłem na krzyż. Rozmowa z Jezusem wiszącym na krzyżu… Panie, nawet gdyby nikt inny oprócz mnie nie zgrzeszył, i nawet gdyby to był tylko jeden, jedyny grzech… to i tak przyszedłbyś na ziemię i się Wcielił. To i tak stałbyś się człowiekiem, sługą myjącym mi nogi. I tak byś przeszedł mękę i śmierć na krzyżu. A to wszystko dla mnie! Otrzeźwiające dla mnie było spojrzenie na Jezusa, Jego...

Czytaj Dalej

O popędach

1 Kiedy ogarnie nas jakieś nadmierne pragnienie, budzi się niepokój. Człowiek pyszny i chciwy nigdy nie zazna spokoju; ubogi i pokorny chodzi jakby w osłonie pokoju. Kto jeszcze w pełni nie umarł dla siebie, szybko poddaje się pokusom i ulega władzy małych i pospolitych rzeczy. Człowiek słabego ducha, jeszcze choć trochę cielesny i skłonny do zmysłowości, z trudem uwalnia się od ziemskich pożądań. I dlatego często pogrąża się w smutku, gdy usiłuje opanować swoje popędy, i łatwo popada w złość, gdy ktoś mu się sprzeciwi.

Czytaj Dalej