Rodowód Jezusa

Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Mt 1, 1 – 17 Kiedyś bardzo mnie nużyły genealogie biblijne. Potem ktoś mi wyjaśnił, że one muszą być, że dla Żydów były i są bardzo ważne, no więc jakoś je przyjmowałem. Ale teraz… kiedy jest czytana z raz czy dwa razy do roku – to nawet lubię jej posłuchać z taką postawą wsłuchiwania się w ten ciąg imion. Dziś na nowo sobie uświadomiłem, że w tych imionach różnych osób, obcych mi i nieznanych (poza kilkoma), jest ukryta cała historia ich życia. Przeważnie genealogie czy rodowody mają to do siebie, że próbują wykazać np. szlacheckie pochodzenie, niebieską krew płynącą w żyłach… generalnie,...

Czytaj Dalej

Radujcie się… zawsze!

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Flp 4, 4 – 7 Bardzo kategorycznie brzmią słowa św. Pawła. Nie zostawia w nich żadnej furtki, żadnego usprawiedliwienia, żadnego „ale”. Mam po prostu się radować. Ale przecież jest tyle momentów, w których wcale człowiekowi nie do śmiechu. Pytanie tylko, czy o śmiech tu chodzi. Czy jemu naprawdę chodzi o to, byśmy ciągle chodzili uśmiechnięci? Bo jak być uśmiechniętym, kiedy coś zaczyna się w życiu walić? Jak być uśmiechniętym, kiedy dotyka nas szeroko pojęta strata. Jak być uśmiechniętym, kiedy życie przynosi tyle trudności, przeciwności, pokus i złych myśli, dołujących. Kiedy ludzie traktują nas źle i niesprawiedliwie, kiedy zawodzą...

Czytaj Dalej

Prorok jak ogień

Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Mt 17, 10 – 13 Eliasz jest prorokiem, który mnie fascynuje. Zresztą podobnie jak Jan Chrzciciel. Głównie za swoją bezkompromisowość, całkowite przylgnięcie do Boga, poświęcenie Mu się bez reszty, w pewien sposób nie dbanie o to, ile to pójście za Bogiem będzie ich kosztować. Być może dlatego te postacie mnie fascynują, bo sam chciałbym taki być, ale nie jestem. „Ratowanie” swojego życia, wchodzenie w kompromisy czy liczenie „kosztów” relacji z Bogiem – moje serce niestety takie operacje czasem przeprowadza. Na swoją zgubę zresztą. Choć Bogu dziękuję, że wielkie pragnienia mnie ciągle nie opuszczają i...

Czytaj Dalej

Duch narzekania

Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili. Mt 11, 16 – 19 Dzieci bardzo lubią się bawić. Czasem bawią się w zabawy dorosłych, próbując ich naśladować. W ten sposób mogą jednocześnie uczyć się nowych ról życiowych, które być może kiedyś będą ich udziałem. Jezus w tej ewangelii okazuje się wnikliwym obserwatorem rzeczywistości i pokazuje taki właśnie przykład zabawy dzieci. Ale co tam widzi? Widzi, że nawet wśród dzieci są malkontenci, wiecznie niezadowoleni i to niezależnie od tego, co się im zaproponuje, niezależnie jaką rozrywkę im się wymyśli. „Chcieliśmy się z wami bawić w wesele, a wyście nie chcieli tańczyć… no to zmieniliśmy zabawę i chcieliśmy się...

Czytaj Dalej

Gwałtownik dla królestwa

A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Mt 11, 11 – 15 Jedną z ważniejszych postaci adwentowych jest Jan Chrzciciel, poprzedzający przychodzącego Chrystusa. Dziś sam Jezus o nim mówi. Poruszyło mnie to, co Pan mówi o gwałtowności i zdobywaniu królestwa niebieskiego. Zastanowiło mnie to, bo w pierwszym odruchu możnaby pomyśleć albo że to królestwo doznaje gwałtu czyli krzywdy od wielu ludzi, albo że zdobywają je ludzie gwałtowni, tzn. niepanujący nad swoimi impulsami i emocjami, zapaleni cholerycy i ludzie raptowni. A co z resztą ludzi? Czy flegmatycy się nie zbawią? Czy ludzie spokojni nie mają na to szans? W zrozumieniu tego tekstu pomogło mi inne (wydaje mi...

Czytaj Dalej